Zastosowanie systemu Linux

linuxWbrew powszechnym opiniom, że to system wykorzystywany tylko w komputerach osobistych (a takie opinie krążą głownie wśród komputerowych laików), Linux ma bardzo szeroką gamę zastosowań.

Linux obsługuj szeroki wachlarz sprzętu komputerowego. Można tu wymienić komputery osobiste, komputery biurowe, nawet superkomputery i systemy wbudowane, takie jak coraz bardziej popularne telefony komórkowe i nawet routery. Do tego dołożyć można odtwarzacze DVD i odbiorniki DVB.

Wykorzystuje go wojsko, komputery rządowe… Używają go studia filmowe takie jak Dreamworks, Pixar czy Industrial Light & Magic, ponieważ jego aplikacje oferują bardzo duże możliwości w produkcji efektów graficznych, muzycznych. Co ciekawe, system Android oparty jest właśnie na Lunuksie… A ma go co trzeci smartphone na świecie. To wszystko obrazuje potęgę jaką jest ten system i jego pochodne. Microsoft z systemem Windows może się spokojnie czuć zagrożony. Linux goni go rok po roku, dzień po dniu.. I kiedyś na pewno przegoni.

Mało awarii

Ze wszystkich systemów operacyjnych znanych powszechnie człowiekowi Windows firmy Microsoft jest najszerzej rozpowszechniony. Uniwersalny, o dość dobrych parametrach, wielozadaniowy… To na tej system opracowywanych jest większość aplikacji i programów.

Jednak, mimo, że ma na bieżąco wprowadzane aktualizacje, że można do niego podpiąć masę zabezpieczeń, ścian i antywirusów, mimo, że zdaj się być stabilny – wciąż rejestruje się masę wad, uszkodzeń, awarii, zapaści systemowych. A jeden z innych programów… dostępny za darmo, a nie za grube pieniądze, awarii i uszkodzeń prawie nie ma.

Chodzi o system Linux, który od lat 90-tych stara się wybić na rynku i mozolnie, ale skutecznie to robi dziś ma już miliony użytkowników. Co sprawia, że staje się na tyle popularny, że nie nawet niektóre państwa w Europie używają go w komputerach rządowych?

Przede wszystkim to, że ma bardzo mało awarii. Jest niezwykle stabilny i… podatny na reorganizację swoich zasobów. Można szybko zmienić ustawienia. To jego karta przetargowa.

Podgryza Microsoft

microsoftMicrosoft powoli ustępuje miejsca a rynku elektronicznym. Jego systemy operacyjne, choć z roku na rok coraz lepsze (za wyjątkiem wadliwej Visty), w dalszym ciągu mają jedną wadę. Są drogie.
Tuż obok czai się jego przeciwnik na ryku – Linux! Ma darmowe oprogramowanie, prosty interfejs, łatwy obsłudze system. Jest odporny na wirusy, a przynajmniej na większość. Wykorzystują go agencje wywiadowcze, instytucje państwowe (m.in. kilka krajów w europie sukcesywnie wprowadza go w swoje systemy), wojsko. Programiści przemysłowi korzystają z Linuksa, ponieważ ma doskonałe systemy zabezpieczeń, bardzo trudno je złamać przeciętnym hakerom, a nawet tych profesjonalnych, którzy pracują dla obcych rządów, spółek i organizacji terrorystycznych. Jedna trzecia telefonów typu smartphone posiada system oparty na Linuksie.
Tak więc system Linux może być firmą, która złamie monopol imperium Bila Gatesa i pozbawi go monopolu światowego. Kto wie, czy świat na tym nie skorzysta, gdy dostanie darmowe oprogramowanie na jeszcze większą skalę.

Nazwa Linux

Nazwa jest bardzo ważna… Microsoft ma Okna (Windows), bo tak się otwierają foldery… No i to okno na świat. Telefony nazywają się Apple, Blackberry… Systemy nazywają się tez Office (biuro), Open Office (bo to darmowa wersja). A Linux? Jest jakieś wyjaśnienie…?

Sama nazwa pochodzi jak się okazuje ze zbitki słów Linus (chodzi o postać Linusa Torvaldsa – to imię twórcy programu) i Unix, czyli oprogramowania, które legło u podstaw Linuksa. Twórcą nazwy Linux był człowiek o imieniu Ari Lemmke. Nie podobała mu się nazwa pierwotna nazwa – Freax. Kiedyś podobno udostępnił Torvaldsowi nowy katalog na firmowym serwerze FTP. Tam były wszystkie pliki dla systemu (źródła). Opisał go jako Linux.

Inspiracja dość prosta, ale jakże skuteczna. Pozornie trudna, jeśli nie zna się kontekstu… Ale też zrozumiała dla tych, którzy mieli do czynienia z Finami. Bo to przecież fiński produkt. Jak to na Finów przystało, program jest spokojny, stabilny, wytrzymały. Prostota współgra z siłą oprogramowania. To był sukces.

Składanie dźwięku na Linuksie

dj_musicSystem Linux doceniają także ci, którzy pracująca systemach i programach, służących do obróbki dźwięki. Nagrania, rejestracja dźwięku w studio – wszystko to można, specjalnym oprogramowaniem, dopasować do systemu Linux. Przykładem jest program Reper, który umożliwia nagrywanie wielościeżkowe i wspiera wiele młodych rozgłośni, kapel oraz sporo małych sal nagraniowych.

Dlaczego Linux? Raz, że jest tani, w większości przypadków darmowy, jeśli ściągamy podstawową wersję Ubuntu. Dwa, jest bardzo stabilny. Jeśli ktoś szuka programu, systemu operacyjnego, który wyfraczy raz zainstalować, co jakiś czas można, ale nie trzeba aktualizować do nowej wersji, ale takie system nie „wysypie” się jak najsłynniejszy i najpopularniejszy z możliwych – Windows… To Linux jest dobry.

Do tego szybkość pracy. O wiele wyższa niż w przypadku systemu od Microsoft. No i wygląd. Prosty, intuicyjny, łatwo zapamiętać ustawienia. I nie dostają się do niego wirusy, a przynajmniej nie tyle, by się czegoś obawiać.

Za darmo nie umarło

Krąży takie hasło w sieci, że „za darmo nie umarło”. No i jest prawdziwe. Nie chodzi o to, że możemy sobie ściągnąć za darmo filmy, które ktoś kiedyś skopiował do sieci… To kradzież. Nie chodzi też o Youtube, gdzie wiele jest filmów, które też ktoś gdzieś ukradł wcześniej. Są strony, gdzie grupy muzyczne udostępniają swoje utwory za darmo. Takim serwisem jest na przykład Jamendo. Takie utwory można potem wykorzystywać w rozgłośniach radiowych, filmach (ale lepiej zapytać), jeśli tylko nie mamy zamiaru na takim czymś zarobić. To świetny pomysł na promocję, a zyski z Zaiksu i tak są bardzo mikre. Ta instytucja wierze większość dla siebie. Darmowe oprogramowanie to też system Linux. Ten darmowy system operacyjny coraz częściej cieszy się większym zainteresowaniem niż Windows opracowany przez Microsoft. Za darmo, nie za kilkaset złotych, można mieć system, który pozwoli nam na bezproblemową pracę w sieci WWW, w programach graficznych czy muzycznych… Oraz w edytorach tekstu. Jak więc widać, za darmo, nie umarło.

Cicha woda

workingCałe lata siedział cicho. Od lat 90-tych, kiedy to powstał z inspiracji Linusa Torvaldsa i jego współpracowników powoli, powolutku wspina się po szczeblach sieciowej kariery. To taka cicha woda, co brzegi rwie.
Linux chciał zagrozić produktom firmy Microsoft i prawie mu się to udało. Jeszcze nie ma pierwszego miejsca, ale można zaryzykować stwierdzenie, że plasuje się na drugiej pozycji. I nie odda jej. Chyba, ze firmie Gatesa. Obecnie Microsoft ma w posiadaniu około 70% rynku komputerowego, jeśli chodzi o systemy operacyjne. Ale powoli dogania go mniej awaryjny Linux. Prosty w obsłudze, odporny na wirusy i wiele ataków, hakerskich stanowi ciekawy zamiennik. Całość wspiera fakt, że jest darmowy i niezwykle podatny na modyfikacje. Co więcej, możemy je sami wprowadzać. A nie ma nic lepszego, niż program, który słucha poleceń. Windows czasem coś zrobi pod naszymi komendami, ale żadnych poważnych zmian raczej nie wprowadzimy. Chyba, że dostaniemy się do jądra systemu i złamiemy zabezpieczenia.

Historia systemu Linux

Wolne oprogramowanie na podstawie jądra Linux (wzorowane na systemie Unix). Jego pierwsza wersja użytkowa, została udostępniona dla platformy komputerów osobistych 17 września 1991. Aby system był sprawny i można go było wykorzystać dodano do jego jądra specjalne narzędzia systemowe i biblioteki z aplikacji GNU. Stąd też często można spotkać nazwę łączoną – GNU/Linux. GNU, o czym warto wspomnieć, był pierwszym projektem Fundacji Wolnego Oprogramowania stworzonym przez Richarda Stallmana.

Linuksa okazał się sukcesem. Zastosowaniem dla Linuksa są dziś bardzo często liczne środowiska serwerowe, nawet te, które wspierane są przez firmy pokroju IBM, Sun Microsystems, Dell, Hewlett-Packard, Red Hat i Novell. Linux działa na bardzo szerokim wachlarzu sprzętu komputerowego. Można tu wyliczyć komputery biurkowe, ba, nawet superkomputery i nawet systemy wbudowane, czyli coś takiego jak telefony komórkowe i routery. Niesamowite prawda? A najlepsze, że ten system można samodzielnie modyfikować. I potem udostępnić inną wersję.